Ostatnio na Twitterze
  • Festiwal Piosenki Poetyckiej im. Jacka Kaczmarskiego zaliczony :)
  • #WordPress with rel="category tag" + #HTML5 validation = Errors ;/
  • ReTweet if you also think "background: #f00" and "border: 1px solid #f00" are the Ultimate CSS Debugging Tools.
  • Siedzenie w szkole na dwóch godzinach wychowawczych pod rząd nie ma sensu
  • http://bit.ly/lLMaU4 WPtouch - świetny plugin do #WordPress

Martwe dziewczyny nie mówią nie

trumna

Jesteś brzydki? Nie masz kasy na prezenty? Nie grzeszysz elokwencją? Jeśli tak, to zapewne trudno Ci poderwać dziewczynę. Nie martw się! Możesz iść na cmentarz i sobie jakąś wykopać. Martwe dziewczyny nie mówią nie! Nekrofilia nie jest zboczeniem! To po prostu, obok zoofilii, pedofilii i homoseksualizmu, kolejna orientacja seksualna. Wszyscy, którzy twierdzą inaczej są zaściankowym ciemnogrodem. W celu bronienia moich racji – zostanę posłem! Czytaj dalej »

Podziel się!

Na Ukrainie palą psy żywcem – pomóżmy im!

pala-psy-na-ukrainie

To znaczy psom, nie ludziom, którzy je palą (przyznać się, kto już leciał po zapalniczkę i dezodorant?). Na Facebooku trafiłem na stronę niezwykle poruszającego wydarzenia, którego szlachetność wręcz mną wstrząsnęła. Wchodząc na stronę STOP PALENIU ŻYWCEM ZWIERZĄT NA UKRAINIE! – Pomóż! – Petycja możemy udzielić naszego poparcia tej pięknej akcji. Bezpańskie psy są bestialsko mordowane i palone! Giną w strasznych katuszach, a kiedy ukraińskie psie gestapo nie ma już siły na zabawę z pupilami, po prostu wrzucają je żywcem do mobilnych krematoriów. Tragedia. Czytaj dalej »

Podziel się!

„Idzie wiosna będą warzywa” – a może nauczmy się wreszcie wzajemnego szacunku?

Jest jesień i właśnie dlatego będę pisał o wiośnie, bo tak mi się podoba.

„Idzie wiosna będą warzywa” oraz „Idzie wiosna będą organy” to hasła głośnej kampanii polskiej policji sprzed paru lat.Była ona wymierzona w motocyklistów, którzy nadużywają prędkości albo celowo się zabijają o ile tacy są. Odzew ze strony głównych zainteresowanych był błyskawiczny. Na forach internetowych rozgorzały dyskusje, głównie krytykujące „policyjne” podejście do motocyklistów. Sam pamiętam jak pisałem niezliczone ilości postów, mówiących o tym jak bardzo mnie to razi. Pomimo wielu wystąpień rzecznika komendy głównej i licznych „tłumaczeń” tejże kampanii nikt nie wiedział o co w niej tak naprawdę chodziło. Wnioskuję, że chodziło właśnie o wrzawę i awanturę bo chyba nie o zmiany.

Zresztą co ta kampania miała zmienić? Miała przemówić do motocyklistów, żeby „dostosowali prędkość do warunków panujących na drodze” czy mieli się przesiąść do samochodów albo co lepsze od razu na rowery (byłoby bardziej Eko-glamour)? Mam swoją teorię na ten temat: wszystkie kluby motocyklowe należałoby przekształcić w koła zainteresowań gdzie można byłoby haftować, dziergać i grać w szachy. Jednak jak zawsze jest pewne ale… a mianowicie jak do to zrobić? Motocyklista to osoba związana nieodłącznie ze swoją maszyną i nie porzuci jej przez jakąś głupią kampanię. Podam tu przykład: każdy w swoim życiu ma jakiś rytuał. Jedni rano piją kawę i czytają gazetę albo biją swojego psa, dla motocyklisty ten rytuał wygląda następująco. Zdejmuje ze swojej kochanki kołderkę, którą założył dzień wcześniej, żeby się nie zakurzyła albo co gorsza nie przeziębiła. Wyprowadza ją z garażu. Zakłada kask. Przekręca kluczyk w stacyjce. Zaczyna słuchać co ma dziś to powiedzenia. Jak  jej nic nie łupie w krzyżu bo w garażowym łóżku było zimno to, zapina pierwszy bieg i zabiera na spacer. Czytaj dalej »

Podziel się!

Zmiany

Brainfucker ewoluuje. Drobne zmiany kosmetyczne to dopiero początek. Zostały one wymuszone przez dołączenie do skromnej, jednoosobowej ekipy redakcyjnej nowego, za przeproszeniem, członka (werble) – Juniora – którego serdecznie witamy! Przedstawiał go dokładniej nie będę – sami poznacie go lepiej czytając Jego wpisy, ociekające oczywiście ironią i sarkazmem.

W najbliższym czasie planujemy również utworzyć coś w rodzaju komiksu internetowego, ale, ze względu na ograniczone pokłady czasu i energii, nie wiemy kiedy do dokładnie nastąpi. Zachęcamy Was zatem do regularnego odwiedzania Brainfuckera, subskrybowania kanału RSS i lajkowania nas na Facebooku.

Podziel się!

Hipsterska Unia Europejska

Hipsterzy – co to takiego? Niezorientowanym już tłumaczę: jest to grupa osób, które uważają, że oryginalność jest najwyższą wartością w życiu. Objawia się to u nich chodzeniem w ubraniach, które nijak do siebie nie pasują – np.  zimowe buty, krótkie spodnie i peleryna batmana. Wszyscy hipsterzy brzydzą się tym, co mainstreamowe i popularne. Zostali oni bardzo dobrze opisani tutaj.

Ale dlaczego Unia jest hipsterska? Przecież jest to poważna organizacja międzynarodowa i nie powinna podążać drogą rozchwianych emocjonalnie nastolatków, którzy często miewają problemy z własną seksualnością. Jednak hipsterzy i Unia mają jedną wspólną cechę – chcą błysnąć oryginalnością i pokazać, że są alternatywni. O ile w przypadku hipsterów objawia się to noszeniem, wspomnianych już, dziwacznych ubrań, słuchaniem undergroundowej muzyki i zamiłowaniem do wszystkiego, co nie jest popularne, to w przypadku Eurolandu chodzi o stworzenie systemu odmiennego od tego panującego w USA – kapitalizmu. Czytaj dalej »

Podziel się!
Odpowiedz (tylko pojedynczy post) Szukaj w Google