Niespełnione obietnice – temat zastępczy: kibice
» Wojciech Walczak
Wczoraj zostaliśmy poinformowani o decyzji wojewody łódzkiego – Jolanty Chełmińskiej – o zamknięciu stadionu Widzewa dla kibiców na następny mecz. Wszyscy łapią się za głowy i pytają: jaki jest powód tej decyzji? Otóż nie żaden inny, tylko polityczny! Na konferencji prasowej padły słowa Jacka Raczyńskiego, dyrektora wydziału bezpieczeństwa Urzędu Wojewódzkiego:
Postępowanie administracyjne, które zostało rozpoczęte w środę, trwa nadal. Decyzja, którą podjęła pani wojewoda, była związana z zachowaniem kibiców podczas środowego meczu, w którym uczestniczyli tylko kibice gospodarzy. Trwa jednak zbieranie materiału dowodowego i na jego podstawie będą podejmowane dalsze decyzje.
Czyli standardowy bełkot. Na pytania kibiców o konkretne zachowanie kibiców, na podstawie którego stadion został zamknięty odpowiedź była krótka:
Komendant zasygnalizował m.in. obraźliwe okrzyki podczas meczu oraz transparenty, niezwiązane z meczem




