Możesz dostosować wygląd Brainfuckera do swoich potrzeb.
v1.1 by Wojciech Walczak
Rozmiar tekstu: A A A
Kolor tekstu:
Kolor linków:
Ustawienia
Tworzenie stron WWW. Skórki WordPress

Niewiadomoco

Niedawno media poinformowały nas o pewnym Niewiadomoczym, które jest już po raz kolejny w ciąży. Nie byłoby w tym nic zdumiewającego, gdyby nie fakt, że to Niewiadomoco podobno jest mężczyzną. Czytaj całość

Rozmowa 16-latki – historii ciąg dalszy

Część pierwsza „zwierzeń szesnastolatki” tutaj. Bardzo ciekawe są zwierzenia tej szesnastolatki, a konsekwencje jeszcze lepsze.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,21-latek-powiesil-sie-przez-filmik-w-internecie,wid,11913095,wiadomosc_prasa.html

21-latek ze Strzegomia został napiętnowany. Powiesił się, gdy ktoś filmik o nim umieścił w sieci.

Tragedia w Strzegomiu w powiecie świdnickim – w sobotę pochowano 21-latka, który popełnił samobójstwo. Na jego pogrzebie pojawiły się tłumy. – Marcin był bardzo lubiany, grzeczny i uczynny – tak mówili o nim znajomi. Są pewni, że targnął się na własne życie z powodu krążącego od trzech tygodni w sieci filmu, na którym szesnastoletnia znajoma chłopaka opisuje ich seksualną przygodę w parku w Strzegomiu.

Nagrany telefonem komórkowym, trwający tylko 3,5 minuty filmik, jest szokujący, nawet dla równolatków dziewczyny. – Obrzydliwe i tyle. Przecież ona uczyła się wtedy w gimnazjum – mówią jej znajomi ze szkoły. – Ci, którzy wrzucili film do sieci, powinni za to odpowiedzieć.

Bohaterką filmu jest Paulina. Dziś ma 16 lat. To blondynka o twarzy niewinnego dziecka. Kiedy jednak zaczyna mówić, włos się na głowie jeży i naprawdę ciężko wytrwać do końca jej zwierzeń.

Opis randki brzmi, jak historia z filmu pornograficznego, przerywana wulgaryzmami. Z pikantnymi szczegółami mówi też o tym, jakie problemy miał jej kochanek podczas współżycia z tak młodą dziewczyną. Wszystkiemu przysłuchują się i komentują jej koleżanki, wśród nich córka znanego w mieście lekarza.

Film zatytułowany „zwierzenia szesnastolatki” obejrzało kilkaset tysięcy osób.

W Strzegomiu, skąd bohaterowie filmu pochodzą, mówią o nim wszyscy. W sklepach, szkołach, na ulicy jest to od kilku dni temat numer jeden. Zwłaszcza że identyfikacja bohaterów nie jest trudna.

Twarze dziewczyny i słuchających jej koleżanek są bardzo wyraźne, a podczas nagranej rozmowy pada pseudonim chłopaka. Wszyscy w mieście wiedzieli o kogo chodzi. Wielu 21-latka wytykało palcami. I może film pozostałby tylko szokującym obrazkiem, jakich w sieci mnóstwo, gdyby nie samobójstwo chłopaka.

Kilka dni temu powiesił się w swoim mieszkaniu na parcianym pasku przymocowanym do drążka na futrynie. Jego ciało znalazła siostra. Na ratunek było za późno.

Znajomi ofiary nie mają wątpliwości. Twierdzą, że chłopak załamał się po tym, jak zobaczył internetowe zwierzenia nastolatki i jak stał się obiektem kpin wszystkich dookoła. – Po pierwsze, ona jest nieletnia, po drugie – opowiada o ich spotkaniu w parku w taki sposób, że nie jest to powodem do chluby, raczej do wstydu. Nie wierzymy też, że mógł to zrobić, to raczej bujna wyobraźnia tej głupiej małolaty – mówią znajomi chłopaka. Również jego dziadek jest przekonany, że to, co nastolatka opowiada, to kłamstwo. – Marcin nie miał żadnych problemów, załamał się przez te plotki – mówi Stanisław Gmurczyk.

Sprawę bada prokuratura. Marek Rusin, prokurator rejonowy w Świdnicy, przyznaje, że śledczy sprawdzają, czy film ma związek z dramatyczną decyzją chłopaka.

- Ta sprawa ma jednak jeszcze dwa inne wątki – mówi. Tłumaczy, że śledczy zajmują się również publicznym szerzeniem zgorszenia przez bohaterkę zwierzeń.

- Akta w tej sprawie lada dzień trafią do sądu rodzinnego – wyjaśnia. Prywatne zawiadomienie o zniesławienie złożył również ojciec dziewczyny. Osobie, która stoi za publikacją filmu w internecie, grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Policja przesłuchała już Paulinę i jej dwie koleżanki. Dziewczyna wyparła się intymnego spotkania z chłopakiem. Twierdziła, że „nic takiego nie miało miejsca”.

Nie wie też, w jaki sposób film trafił do internetu. Zaraz po śmierci 21-letniego chłopaka zniknęła. Najprawdopodobniej wyjechała wraz z rodzicami z miasta.

Do umieszczenia filmu w sieci nie przyznają się również jej koleżanki, choć to jedna z nich nakręciła go swoim telefonem komórkowym. Policji tłumaczyła natomiast, że zgubiła telefon komórkowy, w którym było nagranie i to prawdopodobnie znalazca musiał go upublicznić w sieci. Film nadal można obejrzeć, choćby na popularnym portalu YouTube. Wśród komentarzy oceniających dziewczynę w ostatnich dniach pojawiły się również i takie: „Gratuluję Wam. Ktoś przez was już nie żyje. Życzę wyrzutów sumienia do końca życia”.

Bohaterowie historii Polski

Nie przepadam zbytnio za historią. Zabij mnie Kajetan, ale nic na to nie poradzę. Mam opanowane jakieś tam podstawy. Nie wiem co się wydarzyło 12 maja 1324 roku w Rzymie, nie wiem z czym mam powiązać rok 903. Moja niechęć do historii spowodowana jest brakiem chęci do nauki dat. Jednak w miarę dobrze orientuję się w ważniejszych wydarzeniach i potrafię określić ich przyczyny i konsekwencje. Mam głęboko w dupie kim był Drucki-Lubecki – to chyba niezbyt dobrze, dlatego postanowiłem przejrzeć kiedyś książkę zatytułowaną „Bohaterowie historii Polski” aby chociaż w małym stopniu przybliżyć sobie tych najważniejszych (oczywiście nie są najważniejsi, ale autorzy książki to sugerują).

Jak każda książka traktująca o wybitnych rodakach, ta też zaczęła się od Mieszka I. Nigdy nie rozumiałem dlaczego niektórzy mają problemy z zapamiętaniem, że to nie on był pierwszym królem Polski. Pytania o to zawsze mnie bawiły i nie sądziłem, że ktoś może się pomylić. Jednak na przykładzie mojej klasy mogę stwierdzić, że niektórzy mogą mieć z tym problemy – z tym co to jest „spichlerz” albo „monarcha” też.

Przekopując się przez królów, książęta i poetów dotarłem do osób bardziej nam współczesnych. Może nie tak współczesnych jak Jan Paweł II albo Lech Wałęsa (TW Bolek), może nie tak rozpoznawalnych jak oni, ale pamiętanych przez starsze pokolenie. Nawet ja – ignorant w większości tego typu sprawach – poczułem, jak mi się żołądek wywraca. Zasługi rzekomych „bohaterów” są wątpliwe.

Bolesław Bierut, Władysław Gomułka i Józef Cyrankiewicz. Bohaterowie i to jacy! Kochani przez wszystkich, szczególnie przez Kwasa i Pana Który Z Lotu Ptaka Wygląda Jak Maluch Z Otwartymi Drzwiami oraz resztę „elyty”. Znam nawet uroczą staruszkę, która nosi zdjęcie Bieruta w portfelu (S. – niech Ci „pieprzone dziadostwo” da się we znaki; zdobądź kasę fiskalną, bo to nie ładnie okradać państwo). Dzięki nim Polska jest krajem niezwykle silnym gospodarczo. Wszyscy tęsknią za dawnym ustrojem i z utęsknieniem wspominają kartki.

Najbardziej wkurzające jest to, że to książka dla dzieci – podprowadziłem ją bratu z podstawówki. O ile ja jeszcze miałem jakieś pojęcie o tym kim oni byli, bo gdzieniegdzie się przeczytało to i owo, to dwunastolatki będą świecie przekonane po przeczytaniu tej książki, że Bierutowi trzeba postawić pomnik. Nasza historia jest fałszowana – tak jak to ma miejsce w przypadku „polskich obozów koncentracyjnych”. Niedługo okaże się, że napadliśmy na III Rzeszę, a Stalin był zbawcą naszego uciśnionego narodu.

Ponieważ przerażająca większości „przyszłości naszego kraju” – młodzieży – takie rzeczy zwisają dorodnym kalafiorem, możemy w przyszłości zostać pociągnięci do odpowiedzialności za „krzywdy wyrządzone Żydom” w czasie II wojny światowej. Wypłacimy miliardowe odszkodowania Izraelowi, który i tak utrzymuje się w czołówce najlepiej rozwiniętych krajów świata, dzięki prożydowskiej polityce George’a  Busha. Utworzony zostanie w Polsce Żydoland, a my będziemy musieli chodzić ze spuszczonym głowami.

Globalne ocieplenie i ekologia

Wpis zasugerowany przez Griwesa.

Za oknem -15 stopni Celsjusza. Chciałbym, aby wszystko to co mówią o globalnym ociepleniu nagle się spełniło. Chcę, aby wyrosły mi pod oknem plamy, bo zimna strasznie nie lubię. Niestety klimat się nie ociepla, a tym bardziej nie przez szkodliwą działalność człowieka.
Czytaj całość

Nie mam talentu

Nie umiem śpiewać ani tańczyć. Nie potrafię wykonywać skomplikowanych ćwiczeń gimnastycznych, skłon robię ledwo za kolana, a z saltami u mnie coraz gorzej – lądowanie na ugięte nogi lub kolana nie jest wynikiem zadowalającym, bywało lepiej… Nie jestem obcokrajowcem mówiącym łamaną polszczyzną. Nie wystartuję w programie „Mam talent”.

Pierwszą polską edycję oglądałem z zaciekawieniem. Kiedy tylko zobaczyłem Melkart Ball wiedziałem, że wygrają. Znałem ich wcześniej z filmików zamieszczonych na YT. Oni moim zdaniem mieli talent. Pokazali piękno ludzkiego ciała, niesamowite akrobacje zdające się przeczyć prawą fizyki. Należało im się. Drugie miejsce z tego co pamiętam zajął jakiś śpiewający dzieciak. Dużo bardziej zasłużyli na to dwaj stepujący panowie.

Drugą edycję olałem. Widziałem część występów, ale żaden mnie nie powalił. Zwróciłem uwagę na kolesia grającego na akordeonie i tego, który tworzył muzykę za pomocą tupania czy czegoś tam (wybaczcie, oglądałem urywki).

Nie mogłem nie zwrócić uwagi na braci jednojajecznych, Filipińczyka i pedała. Jak to się stało, że przeszli dalej?

Po co nam tancerze w Mam talent? Jest You can dance. Po co śpiewacy? Jest (a może już nie?) Idol, Szansa na sukces… Dla Żakliny znajdzie się konkurs piękności transwestytów.

Czekam, aż pojawi się ktoś, kto sprawi, że spadnę z fotela, stracę dech w piersiach, będę gapił się z otwartą paszczą z niedowierzaniem. Czekam na kogoś, kto z rozbicia wbije 9 pięć razy pod rząd, będzie bezbłędnie rzucał do kosza, jadąc na koniu z zasłoniętymi oczami strzałą z łuku trafi w jabłko umieszczone na głowie Foremniak (trafienie w głowę punktowane podwójnie). Ciekawe, czy kogoś takiego ujrzymy w TV.

Czym byłby program bez jurorów? Wojewódzki – ok, czasem ma trafne uwagi. Chylińska – ok, choć nie do końca. Potrafi wyrazić swoją opinię, ale czasem przesadza (Och! Jaki ty byłeś wspaniały! Rozpłakałam się!). Foremniak – nie cierpię tej baby. Jej wypowiedzi są chaotyczne, nieprzemyślane, zgrywa ważną i wszechwiedzącą. Starzeje się i coś jej się w głowie poprzewracało.

Nie śledzę zagranicznych edycji programu, ale śmiem twierdzić, że polska to totalna klapa. Wyprzedzamy jedynie Ukrainę, gdzie castingi odbywały się na stołówce w szpitalu chorób wenerycznych w Kijowie. Jedyne pocieszenie to w miarę dobre prowadzenie programu przez Szymona Hołownię i Marcina Prokopa. Lubię ich jako duet, a Hołownie jeszcze bardziej solo :P

Ciekawe, czy my doczekamy się takich popisów u nas :D