JP – na 100%
Wpis zasugerowany przez Krzysztofa.
Każdy z nas zetknął się z JP. Napisy na murach, opisy na GG (Bo żaden z szacownych bojowników o wolność nie upadł tak nisko i nie używa Skype’a albo czegokolwiek innego. Chociaż słyszałem, że niedługo ma wyjść NKTalk – strzeżmy się!), koszulki i bluzy, okrzyki dające się słyszeć na ulicach… Zjawisko nie jest nowe. Pamiętam, że kiedyś przeglądając profile na fotce (jak się domyślacie nie mam tam konta – po prostu koleżanka wysłała mi linki do profili kilku ciekawych osobistości) przeczytałem w Opisach jednej tlenionej blondi „Jebać policję!!!! Tylko Bóg może nas sądzić!!!!”. W tle strony powtarzał się obrazek: litery JP naniesione wymyślną czcionką na tarczę. Diagnoza była prosta – przytrzymała farbę (albo to coś co sprawia, że normalne włosy po 20 minutach stają się siwo-żółte) i mikrocząsteczki żelaza, które miało wzmocnić jej owłosienie na tzw. głowie przeniknęło do gąbki, która zajmowała miejsce mózgu. Potem szanowna panienka przechodziła koło dużego magnesu, który przyciągnął cząsteczki żelaza, w wyniku czego gąbczasta struktura mózgopodobna została całkowicie zniszczona.
Czytaj całość
