Co mnie denerwuje II
Część pierwsza pod adresem http://brainfucker.pl/index.php/2009/08/co-mnie-denerwuje/
- Posty na forach mające identyczny sens merytoryczny jak te zamieszczone wyżej i konstruktywna krytyka „fajna strona, tylko kolory słabe 2/10” – cierpliwość się wyczerpała, warny polecą
- Beznadziejne demotywatory – kiedy ostatnio któryś z nich spełnił swoją rolę?
- Tępe nastolatki na spotkaniach do bierzmowania – blond włosy, guma do żucia, telefon i jej kochany |\/|!$!4(z3q
- Ludzie wpychający mi na siłę ulotki – przechodząc 100 m ul. Piotrkowską dostajesz 2 kg makulatury reklamującej nowe czopki nasenne albo nową maść na odpadające kolana
- Napisy do filmów – tłumaczenie „Get the fuck out motherfucker” jako „Spadaj” nie wymaga komentarza
- Przepisywanie podręcznika do zeszytu na lekcjach biologii – niezwykle rozwijające zajęcie, gdybym nie spał na tych lekcjach to mógłbym poćwiczyć charakter pisma
- Przerywanie wypowiedzi – specjalność niektórych nauczycieli: nie da skończyć tylko zaczyna wrzeszczeć, że coś się nie podoba. Ciężko jest poczekać, aż ktoś skończy i wyjaśni dokładnie wszystko…
- Dekoracje świąteczne w supermarketach – któż tego nie lubi? :)
