Żył sobie kiedyś chłopiec imieniem Jasio. We wszystkich opowiadaniach chłopczyk ma na imię Jasio, więc w tym również. Tak samo w każdym opowiadaniu chłopczyk ma mnóstwo przyjaciół – w tym tez nie jest inaczej. Jasio prowadził szczęśliwe życie. Otoczony był przez rzesze przyjaciół, którzy chętnie z nim rozmawiali na wszystkie tematy: od tych śmiesznych, po całkiem poważne, czasem nawet tak poważne, że nikt nie spodziewałby się ich po osobach w tym wieku. Życie Jasia było po prostu wspaniałe. Miał oczywiście jakieś troski i zmartwienia, ale zawsze potrafił się z nimi uporać, ponieważ był uważany za inteligentnego chłopca. Wszyscy jego przyjaciele i nauczyciele zawsze liczyli się z jego opinią. Jasiu miał zawsze coś do powiedzenia.
Internet pełen jest różnego rodzaju opowiadań. Na forach możemy zapoznać się z amatorską twórczością użytkowników, która niekiedy nie ustępuje niczym książkom dostępnym w księgarniach. Niestety duża część jest po prostu nudna i głupia.
Jednak nie Riven Story! Na razie ukazały się dwie części, ale już po przeczytaniu ich możemy stwierdzić, że jest to coś wyjątkowego. Wszystko trzyma się kupy, intryguje i pobudza wyobraźnię. Kiedy skończyłem czytać część drugą odruchowo chciałem przejść do następnej, ale niestety nie było takiej. Gdy dowiedziałem się, że Griwes potrzebuje do napisania następnej części translatora polsko – japońskiego, podającego tłumaczenie literami alfabetu łacińskiego moja ciekawość była tak ogromna, że wręcz domagałem się kontynuacji.
Serdecznie zachęcam do czytania Riven Story. Zdradzam jeszcze jedno słowo, które na razie nie wiem do czego zostanie użyte, ale wygląda zabójczo: Zuichikaradzuyoi.