Możesz dostosować wygląd Brainfuckera do swoich potrzeb.
v1.1 by Wojciech Walczak
Rozmiar tekstu: A A A
Kolor tekstu:
Kolor linków:
Ustawienia
Tworzenie stron WWW. Skórki WordPress

Co mnie denerwuje II

Część pierwsza pod adresem http://brainfucker.pl/index.php/2009/08/co-mnie-denerwuje/

  1. Posty na forach mające identyczny sens merytoryczny jak te zamieszczone wyżej i konstruktywna krytyka „fajna strona, tylko kolory słabe 2/10” – cierpliwość się wyczerpała, warny polecą
  2. Beznadziejne demotywatory – kiedy ostatnio któryś z nich spełnił swoją rolę?
  3. Tępe nastolatki na spotkaniach do bierzmowania – blond włosy, guma do żucia, telefon i jej kochany |\/|!$!4(z3q
  4. Ludzie wpychający mi na siłę ulotki – przechodząc 100 m ul. Piotrkowską dostajesz 2 kg makulatury reklamującej nowe czopki nasenne albo nową maść na odpadające kolana
  5. Napisy do filmów – tłumaczenie „Get the fuck out motherfucker” jako „Spadaj” nie wymaga komentarza
  6. Przepisywanie podręcznika do zeszytu na lekcjach biologii – niezwykle rozwijające zajęcie, gdybym nie spał na tych lekcjach to mógłbym poćwiczyć charakter pisma
  7. Przerywanie wypowiedzi – specjalność niektórych nauczycieli: nie da skończyć tylko zaczyna wrzeszczeć, że coś się nie podoba. Ciężko jest poczekać, aż ktoś skończy i wyjaśni dokładnie wszystko…
  8. Dekoracje świąteczne w supermarketach – któż tego nie lubi? :)

  1. Napisane 7 grudnia 2009 4:27 przez Put3r

    Ja tam lubię dekoracje świąteczne xD Czy w super marketach, czy w szkole, byle by było fajnie i miło ;P

  2. Napisane 7 grudnia 2009 6:01 przez m.

    Czyżbyś również zaznał wspaniałego uroku lekcji z panią Prokaryn? :) A co do przerywania przez nauczycieli-przyjdź kiedyś na moją lekcję historii, przekonasz się, że nic nie może być gorsze niż 45 minutowy wykład tego faceta.

  3. Napisane 7 grudnia 2009 7:41 przez Wojciech Walczak

    Tak, biologia z Prokaryn possysa -.-

    Twoją lekcje historii tzn. do której klasy? ;P
    Ja bardzo lubię lekcje z Panem Muchą, zawsze mówi bardzo ciekawie i z chęcią słucham jego wykładów. Może macie po prostu nudne tamty, bo o naszych lekcjach złego słowa powiedzieć nie mogę :)

  4. Napisane 7 grudnia 2009 7:47 przez Ka.

    No nie wiem, ja tam na przykład bardzo lubię dekorację świąteczne :) Wprowadzają fajny klimat i jakoś sobie nie wyobrażam, aby w okresie zimowym miałoby ich nie być.

  5. Napisane 7 grudnia 2009 9:29 przez m.

    Powiem ci, że pierwszak ze mnie :d No cóż, Pana Muchy dotychczas nie poznałam, miałam na myśli pana Fontańskiego. Zapewne go nie znasz, przychodzi tylko dla naszej klasy (jako dwujęzycznej, aha) i wyrobienie się z książką do klasy I przez trzy lata graniczy z cudem.

  6. Napisane 8 grudnia 2009 8:46 przez Nanorurka

    Z 6 i 7 jak najbardziej się utożsamiam.
    Ja zwykle na biologii zamiast spać- słucham muzyki, albo czytam książki(nie związane z tematem). Dziś było zagrożenie co do zebrania naszych notatek przez wielce uczoną Panią Biolog- 6 stron zeszytu poszło na marne, bowiem notateczek nie zebrała, za to słodko się uśmiechnęła wygłaszając swoje słynne: „Cały ten materiał oczywiście was obowiązuje”- na które, jak zwykle nikt nie zareagował.

  7. Napisane 14 stycznia 2010 3:38 przez Patola

    Martuś, przepraszam „m” nie przesadzaj…p. Fontański ma.. oryginalny styl bycia, a p. Prokaryn..no cóż…”co się kiciuś wietrzysz?” hehe..


Skomentuj