<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Brainfucker.pl</title>
	<atom:link href="http://brainfucker.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://brainfucker.pl</link>
	<description>Codzienność obfituje w różne absurdy i zdarzenia, które wymagają komentarza i głębszej refleksji. A cóż lepiej nadaje się do ich opisania, niż ironia? Wyszydzenie niektórych ułomności ludzkiej natury może skłonić niektórych do poprawy, a to już jest jakiś krok na przód. Ponadto tutoriale z dziedziny webmasteringu i luźne komentarze do rzeczywistości.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 19:18:02 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj WordPress: Menu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników, którego autorem jest Prot</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2011/05/wordpress-menu-widoczne-tylko-dla-zalogowanych-uzytkownikow/#comment-174</link>
		<dc:creator>Prot</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 19:18:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=104#comment-174</guid>
		<description>Tworząc kolejną witrynę analizowałem dość dokładnie informacje n/t najpopularniejszych CMS-ów. Wg wujka Gugla w grę powinny wejść WordPress, Joomla i Drupal - tak, taką kolejność sugeruje wielu specjalistów uwzględniając intuicyjność - łatwość tworzenia w poszczególnych systemach. 
Mając określone założenia dla nowej witryny (zawartość, wygląd, funkcjonalność) przeprowadziłem eksperyment: opracowania trzech projektów - każdy w innym systemie. 
Mogę zatem z autopsji potwierdzić powszechną opinię, że utworzenie prostej witryny w WordPressie jest najmniej pracochłonne, nieskomplikowane, zapewnia uzyskanie całkiem rozbudowanej funkcjonalności nawet przy standardowych szablonach.
Klient wybrał też projekt wykonany w WordPressie - ze względu na...  najprostszy system administrowania witryną.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tworząc kolejną witrynę analizowałem dość dokładnie informacje n/t najpopularniejszych CMS-ów. Wg wujka Gugla w grę powinny wejść WordPress, Joomla i Drupal &#8211; tak, taką kolejność sugeruje wielu specjalistów uwzględniając intuicyjność &#8211; łatwość tworzenia w poszczególnych systemach.<br />
Mając określone założenia dla nowej witryny (zawartość, wygląd, funkcjonalność) przeprowadziłem eksperyment: opracowania trzech projektów &#8211; każdy w innym systemie.<br />
Mogę zatem z autopsji potwierdzić powszechną opinię, że utworzenie prostej witryny w WordPressie jest najmniej pracochłonne, nieskomplikowane, zapewnia uzyskanie całkiem rozbudowanej funkcjonalności nawet przy standardowych szablonach.<br />
Klient wybrał też projekt wykonany w WordPressie &#8211; ze względu na&#8230;  najprostszy system administrowania witryną.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Nadetatowi parkingowi, którego autorem jest JEbaton</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/nadetatowi-parkingowi/#comment-162</link>
		<dc:creator>JEbaton</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 18:54:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=341#comment-162</guid>
		<description>&lt;em&gt;A masz może czytnik bo ja tylko karty zbliżeniowej używam&lt;/em&gt;

Dobre :D. 

&lt;em&gt;Poza tym żule nie zniszcza Ci auta bo dobrze wiedza, ze w razie skargi dzielnicowy uda sie prosto do nich. Takich typkow na swoim terenie Pan Władza poznaje w pierwszej kolejności bo są znakomitym źródłem informacji.
Tak wiec odwagi łodzianie a bedziemy jeść żule na śniadanie! :) Z masełkiem :D&lt;/em&gt;

Pozwolę się jednak nie zgodzić. Żul zniszczy Ci autko, bardzo szybko. Wiele razy widziałem auta z pourywanymi lusterkami i obrazkami na masce. Żul się nie boi. Bo kto mu udowodni, że to właśnie on? Nawet jeśli znajdziesz świadków, jakimś cudem nagra to jakaś kamera z monitoringu, to jak ściągniesz należność, którą przyzna Ci sąd? Oczywiście, w procesie cywilnym, jeśli będziesz miał szczęście i do takiego dojdzie (żul przecież musi odebrać pozew itp). Ewentualne sankcje nie są dla żula groźne, bo komornik nie ma z czego ściągnąć pieniędzy, siedzieć nie pójdzie, bo szkodliwość czynu zbyt mała.  

Może, gdybym miał jakieś rozwalające się auto olałbym sprawę. Jednak jestem szczęśliwym posiadaczem całkiem fajnego i w miarę nowego Opla. A pracował na niego bardzo długo. Stąd nie chciałbym żeby coś mu się stało, tym bardziej, że ewentualnemu sprawcy mógłbym tylko sprzedać dwa szybkie prawe sierpowe, bo kasy od niego nie dostałbym nigdy. A odrabianie w polu nie jest legalne. 

W tekście chodziło mi raczej o pokazanie pewnego paradoksu. Paradoks ten polega na tym, że nasza władza nie potrafi zapewnić mieszkańcom miasta bezpieczeństwa i komfortu. Odbija się to na nas wszystkim i na wizerunku Łodzi, bo żule panoszą sie już na parkingi pod hotelami, klubami sportowymi (frame). Turyści też mają okazję zaznać tego folkloru i odbija się to na wizerunku miasta. I mimo ciężki pieniędzy łożonych na straż miejską, monitoring miasta itp. człowiek w spokoju nie może zostawić samochodu, gdyż zmuszony jest toczyć bitwy i bitewki z pasożytami XXI wieku. 

A na prywatnych parkingach wszystko fajnie. Zadbane, bezpieczne, zadaszone.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><em>A masz może czytnik bo ja tylko karty zbliżeniowej używam</em></p>
<p>Dobre :D. </p>
<p><em>Poza tym żule nie zniszcza Ci auta bo dobrze wiedza, ze w razie skargi dzielnicowy uda sie prosto do nich. Takich typkow na swoim terenie Pan Władza poznaje w pierwszej kolejności bo są znakomitym źródłem informacji.<br />
Tak wiec odwagi łodzianie a bedziemy jeść żule na śniadanie! :) Z masełkiem :D</em></p>
<p>Pozwolę się jednak nie zgodzić. Żul zniszczy Ci autko, bardzo szybko. Wiele razy widziałem auta z pourywanymi lusterkami i obrazkami na masce. Żul się nie boi. Bo kto mu udowodni, że to właśnie on? Nawet jeśli znajdziesz świadków, jakimś cudem nagra to jakaś kamera z monitoringu, to jak ściągniesz należność, którą przyzna Ci sąd? Oczywiście, w procesie cywilnym, jeśli będziesz miał szczęście i do takiego dojdzie (żul przecież musi odebrać pozew itp). Ewentualne sankcje nie są dla żula groźne, bo komornik nie ma z czego ściągnąć pieniędzy, siedzieć nie pójdzie, bo szkodliwość czynu zbyt mała.  </p>
<p>Może, gdybym miał jakieś rozwalające się auto olałbym sprawę. Jednak jestem szczęśliwym posiadaczem całkiem fajnego i w miarę nowego Opla. A pracował na niego bardzo długo. Stąd nie chciałbym żeby coś mu się stało, tym bardziej, że ewentualnemu sprawcy mógłbym tylko sprzedać dwa szybkie prawe sierpowe, bo kasy od niego nie dostałbym nigdy. A odrabianie w polu nie jest legalne. </p>
<p>W tekście chodziło mi raczej o pokazanie pewnego paradoksu. Paradoks ten polega na tym, że nasza władza nie potrafi zapewnić mieszkańcom miasta bezpieczeństwa i komfortu. Odbija się to na nas wszystkim i na wizerunku Łodzi, bo żule panoszą sie już na parkingi pod hotelami, klubami sportowymi (frame). Turyści też mają okazję zaznać tego folkloru i odbija się to na wizerunku miasta. I mimo ciężki pieniędzy łożonych na straż miejską, monitoring miasta itp. człowiek w spokoju nie może zostawić samochodu, gdyż zmuszony jest toczyć bitwy i bitewki z pasożytami XXI wieku. </p>
<p>A na prywatnych parkingach wszystko fajnie. Zadbane, bezpieczne, zadaszone.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Hermetyczne dzieci, którego autorem jest JEbaton</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/hermetyczne-dzieci/#comment-161</link>
		<dc:creator>JEbaton</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 18:34:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=336#comment-161</guid>
		<description>&lt;em&gt;&quot;Artykuł z pewnościa napisany przez osobę, która stadjum Dziecja ma juz za soba&quot;&lt;/em&gt;

Śmiem twierdzić, że nigdy go nie miała. Owego stadium. 

&lt;em&gt;&quot;Rodzaj autosadyzmu połączony z egoistyczną spowiedzią osoby...&quot;&lt;/em&gt;

Wyrzucenie z siebie tej notki nic mnie nie bolało, wręcz przeciwnie sprawiło mi wielką ulgę. Ale nikogo nie nakłaniałem do czytania, stąd moja spowiedź (jeśli można to tak nazwać) nie była egoistyczna a tym bardziej małostkowa, bo chyba o to komentującemu chodziło. 

&lt;em&gt;&quot;Ukazuje zawężone horyzonty autora któremu chyba do głowy nie wpadło, że w naszych czasach istnieją ludzie bezdomni w wieku 20 lat (zjawisko szczególnie nasilające się w Japonii po kryzysie) nie dlatego, że ich „zaradność życiowa oscyluje na poziomie ulicznego krawężnika” tylko poprostu mieli cholernego pecha.&quot;&lt;/em&gt;
 
Można chyba stwierdzić, że komentarz jest całkowicie chybiony i nie odnosi się do meritum mojego tekstu. Właściwie nie wiem jak się odnieść do powyższego. Bezdomne japońskie dzieci... W Chinach, sto pięćdziesiąt milionów małych obywateli tego kraju tuła się w poszukiwaniu pracy. I co z tego? Czy można ich nazwać hermetycznymi? (swoją drogą zaczyna mnie rozpierać duma, że w nomenklaturze powoli używa się epitetu mojego autorstwa). Oczywiście, że nie. Moim celem było zwrócenie uwagi na jednostki, które rozpościerają wokół się aurę zajebistości, gdy tymczasem jest wręcz przeciwnie. A owe jednostki tego nie dostrzegają, będąc całkowicie oślepione wyimaginowanym blaskiem, który jest dostrzegalny tylko dla nich. Właśnie ich klęska wyraża się w zaradności życiowej, której są wręcz pozbawieni, wmawiając sobie, iż nie jest ona taka ważna. Stąd, po prostu, nawet jeśli Dziecko ma pecha, to pech jest zawiniony Dziecka postępowaniem - w większej lub mniejszej mierze, to nie jest istotne. 

&lt;em&gt;&quot;Ja sam znam przynajmniej kilku takich co sie swoja ciężką pracą dorobili ale dletego że lukratywną posadkę załatwiła im mamusia bądź tatuś. I kto tu niby jest Dzieckiem? Ktoś kto żyje na ulicy, z rodzicami lub dziadkami bo go sytuacja do tego zmusiła czy beneficjent nepotyzmu? Tak łatwo oceniać po pozorach.&quot;&lt;/em&gt;

Kolejny fragment do którego nie wiem jak się odnieść. Dzieckiem nie jest ten kto żyje na ulicy, mieszka nadal z rodzicami lub dziadkami. Dzieckiem jest ten, kto żyje z rodzicami z dnia na dzień, nie robiąc nic żeby ten stan rzeczy zmienić, lub kroki przez nią podejmowane są śmieszne i nie mogą przynieść większych zmian. Kiedyś, nareszcie, trzeba przestać studiować (a studiujemy żeby mieć dobrą pracę), tylko iść do tej pracy. Oczywiście, z miejsca nie będziemy zarabiać 5 000 zł i nie będziemy kierownikiem. Trzeba często zaczynać od szeregowych stanowisk, by piąć się w górę. Jeśli ktoś mi powie, że gadam farmazony, to ja powiem &quot;chuj Ci w dupę&quot;. Takie jest życie i każdego dnia trzeba walczyć i pracować, żeby było lepiej. A, że czasem trzeba robić paczki na magazynie lub robić kawę kierowniczce przy okazji odwalać za nią jej robotę, to cóż... życie. 
Albo zaciśnie się zęby i będzie walczyć, albo można rozpłakać się i krzyczeć, że jest się biednym i że mamusia kolegi mu pracę załatwiła - co właśnie dzieci czynią. 

A, nepotyzm. A czego się spodziewałeś w prywatnej firmie? Oczywistym jest, że właściciel takiej placówki będzie zatrudniał kogo chcę, a jeśli to jego syn lub córka, to tym bardziej. Jeśli w jakieś korporacji mamy szefa działu, to pewnie że będzie zatrudniał tam swoich ludzi ze swojego otoczenia. Jest to dla mnie tak oczywiste, że nie chcę mi się tego komentować. 

I faktycznie, łatwo oceniać ludzi po pozorach. Zwłaszcza, kiedy potrafi sie czytać ze zrozumieniem jedynie instrukcje obsługi...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><em>&#8222;Artykuł z pewnościa napisany przez osobę, która stadjum Dziecja ma juz za soba&#8221;</em></p>
<p>Śmiem twierdzić, że nigdy go nie miała. Owego stadium. </p>
<p><em>&#8222;Rodzaj autosadyzmu połączony z egoistyczną spowiedzią osoby&#8230;&#8221;</em></p>
<p>Wyrzucenie z siebie tej notki nic mnie nie bolało, wręcz przeciwnie sprawiło mi wielką ulgę. Ale nikogo nie nakłaniałem do czytania, stąd moja spowiedź (jeśli można to tak nazwać) nie była egoistyczna a tym bardziej małostkowa, bo chyba o to komentującemu chodziło. </p>
<p><em>&#8222;Ukazuje zawężone horyzonty autora któremu chyba do głowy nie wpadło, że w naszych czasach istnieją ludzie bezdomni w wieku 20 lat (zjawisko szczególnie nasilające się w Japonii po kryzysie) nie dlatego, że ich „zaradność życiowa oscyluje na poziomie ulicznego krawężnika” tylko poprostu mieli cholernego pecha.&#8221;</em></p>
<p>Można chyba stwierdzić, że komentarz jest całkowicie chybiony i nie odnosi się do meritum mojego tekstu. Właściwie nie wiem jak się odnieść do powyższego. Bezdomne japońskie dzieci&#8230; W Chinach, sto pięćdziesiąt milionów małych obywateli tego kraju tuła się w poszukiwaniu pracy. I co z tego? Czy można ich nazwać hermetycznymi? (swoją drogą zaczyna mnie rozpierać duma, że w nomenklaturze powoli używa się epitetu mojego autorstwa). Oczywiście, że nie. Moim celem było zwrócenie uwagi na jednostki, które rozpościerają wokół się aurę zajebistości, gdy tymczasem jest wręcz przeciwnie. A owe jednostki tego nie dostrzegają, będąc całkowicie oślepione wyimaginowanym blaskiem, który jest dostrzegalny tylko dla nich. Właśnie ich klęska wyraża się w zaradności życiowej, której są wręcz pozbawieni, wmawiając sobie, iż nie jest ona taka ważna. Stąd, po prostu, nawet jeśli Dziecko ma pecha, to pech jest zawiniony Dziecka postępowaniem &#8211; w większej lub mniejszej mierze, to nie jest istotne. </p>
<p><em>&#8222;Ja sam znam przynajmniej kilku takich co sie swoja ciężką pracą dorobili ale dletego że lukratywną posadkę załatwiła im mamusia bądź tatuś. I kto tu niby jest Dzieckiem? Ktoś kto żyje na ulicy, z rodzicami lub dziadkami bo go sytuacja do tego zmusiła czy beneficjent nepotyzmu? Tak łatwo oceniać po pozorach.&#8221;</em></p>
<p>Kolejny fragment do którego nie wiem jak się odnieść. Dzieckiem nie jest ten kto żyje na ulicy, mieszka nadal z rodzicami lub dziadkami. Dzieckiem jest ten, kto żyje z rodzicami z dnia na dzień, nie robiąc nic żeby ten stan rzeczy zmienić, lub kroki przez nią podejmowane są śmieszne i nie mogą przynieść większych zmian. Kiedyś, nareszcie, trzeba przestać studiować (a studiujemy żeby mieć dobrą pracę), tylko iść do tej pracy. Oczywiście, z miejsca nie będziemy zarabiać 5 000 zł i nie będziemy kierownikiem. Trzeba często zaczynać od szeregowych stanowisk, by piąć się w górę. Jeśli ktoś mi powie, że gadam farmazony, to ja powiem &#8222;chuj Ci w dupę&#8221;. Takie jest życie i każdego dnia trzeba walczyć i pracować, żeby było lepiej. A, że czasem trzeba robić paczki na magazynie lub robić kawę kierowniczce przy okazji odwalać za nią jej robotę, to cóż&#8230; życie.<br />
Albo zaciśnie się zęby i będzie walczyć, albo można rozpłakać się i krzyczeć, że jest się biednym i że mamusia kolegi mu pracę załatwiła &#8211; co właśnie dzieci czynią. </p>
<p>A, nepotyzm. A czego się spodziewałeś w prywatnej firmie? Oczywistym jest, że właściciel takiej placówki będzie zatrudniał kogo chcę, a jeśli to jego syn lub córka, to tym bardziej. Jeśli w jakieś korporacji mamy szefa działu, to pewnie że będzie zatrudniał tam swoich ludzi ze swojego otoczenia. Jest to dla mnie tak oczywiste, że nie chcę mi się tego komentować. </p>
<p>I faktycznie, łatwo oceniać ludzi po pozorach. Zwłaszcza, kiedy potrafi sie czytać ze zrozumieniem jedynie instrukcje obsługi&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Hermetyczne dzieci, którego autorem jest Youtube "Little Britain bitty"</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/hermetyczne-dzieci/#comment-159</link>
		<dc:creator>Youtube "Little Britain bitty"</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 23:28:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=336#comment-159</guid>
		<description>Artykuł z pewnościa napisany przez osobę, która stadjum Dziecja ma juz za soba, a  przynajmniej tak mysli. Rodzaj autosadyzmu połączony z egoistyczną spowiedzią osoby podobnej do przedstawiciela wykształconej klasy wyższej, Gerald&#039;a Pincher&#039;a z Little Britain. Ukazuje zawężone horyzonty autora któremu chyba do głowy nie wpadło, że w naszych czasach istnieją ludzie bezdomni w wieku 20 lat (zjawisko szczególnie nasilające się w Japonii po kryzysie) nie dlatego, że ich &quot;zaradność życiowa oscyluje na poziomie ulicznego  krawężnika&quot; tylko poprostu mieli cholernego pecha. Ja sam znam przynajmniej kilku takich co sie swoja ciężką pracą dorobili ale dletego że lukratywną posadkę załatwiła im mamusia bądź tatuś. I kto tu niby jest Dzieckiem? Ktoś kto żyje na ulicy,  z rodzicami lub dziadkami bo go sytuacja do tego zmusiła czy beneficjent nepotyzmu? Tak łatwo oceniać po pozorach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuł z pewnościa napisany przez osobę, która stadjum Dziecja ma juz za soba, a  przynajmniej tak mysli. Rodzaj autosadyzmu połączony z egoistyczną spowiedzią osoby podobnej do przedstawiciela wykształconej klasy wyższej, Gerald&#8217;a Pincher&#8217;a z Little Britain. Ukazuje zawężone horyzonty autora któremu chyba do głowy nie wpadło, że w naszych czasach istnieją ludzie bezdomni w wieku 20 lat (zjawisko szczególnie nasilające się w Japonii po kryzysie) nie dlatego, że ich &#8222;zaradność życiowa oscyluje na poziomie ulicznego  krawężnika&#8221; tylko poprostu mieli cholernego pecha. Ja sam znam przynajmniej kilku takich co sie swoja ciężką pracą dorobili ale dletego że lukratywną posadkę załatwiła im mamusia bądź tatuś. I kto tu niby jest Dzieckiem? Ktoś kto żyje na ulicy,  z rodzicami lub dziadkami bo go sytuacja do tego zmusiła czy beneficjent nepotyzmu? Tak łatwo oceniać po pozorach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Nadetatowi parkingowi, którego autorem jest Ekologiczna kura</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/nadetatowi-parkingowi/#comment-157</link>
		<dc:creator>Ekologiczna kura</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 22:16:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=341#comment-157</guid>
		<description>A wystarczy nie miec auta :) to takie proste, a jekie tanie :)  Pewnie, ze mialem podobne sytuacje podczas parkowania autka. Ale na żądnia żuli odpowiadalem, gdy mialem humor - A masz może czytnik bo ja tylko karty zbliżeniowej używam. Kiedy jednak przeżywalem deficyt humoru wystarczyla śmiertelnie poważna mina i wypowiedziane pewnym siebie glosem SPIER****J! Trzeba mieć troche JAJ! Poza tym żule nie zniszcza Ci auta bo dobrze wiedza, ze w razie skargi dzielnicowy uda sie prosto do nich. Takich typkow na swoim terenie Pan Władza poznaje w pierwszej kolejności bo są znakomitym źródłem informacji. 
Tak wiec odwagi łodzianie a bedziemy jeść żule na śniadanie! :) Z masełkiem :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A wystarczy nie miec auta :) to takie proste, a jekie tanie :)  Pewnie, ze mialem podobne sytuacje podczas parkowania autka. Ale na żądnia żuli odpowiadalem, gdy mialem humor &#8211; A masz może czytnik bo ja tylko karty zbliżeniowej używam. Kiedy jednak przeżywalem deficyt humoru wystarczyla śmiertelnie poważna mina i wypowiedziane pewnym siebie glosem SPIER****J! Trzeba mieć troche JAJ! Poza tym żule nie zniszcza Ci auta bo dobrze wiedza, ze w razie skargi dzielnicowy uda sie prosto do nich. Takich typkow na swoim terenie Pan Władza poznaje w pierwszej kolejności bo są znakomitym źródłem informacji.<br />
Tak wiec odwagi łodzianie a bedziemy jeść żule na śniadanie! :) Z masełkiem :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Nadetatowi parkingowi, którego autorem jest kochammojemiasto</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/nadetatowi-parkingowi/#comment-156</link>
		<dc:creator>kochammojemiasto</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 20:49:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=341#comment-156</guid>
		<description>jakże zgrabne i perfekcyjne ujęcie naszej miejskiej rzeczywistości :) człowiek sam się do siebie pod nosem uśmiecha czytając ten tekst... myślę, że wielu z nas było kiedyś (reszta niech się nie cieszy, bo będzie w przyszłości!) w sytuacji opisanej przez Autora. co na to poradzić? chyba nic, pozostaje po prostu dziarsko powiedzieć &quot;Łódź ku*wa&quot;...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jakże zgrabne i perfekcyjne ujęcie naszej miejskiej rzeczywistości :) człowiek sam się do siebie pod nosem uśmiecha czytając ten tekst&#8230; myślę, że wielu z nas było kiedyś (reszta niech się nie cieszy, bo będzie w przyszłości!) w sytuacji opisanej przez Autora. co na to poradzić? chyba nic, pozostaje po prostu dziarsko powiedzieć &#8222;Łódź ku*wa&#8221;&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Hermetyczne dzieci, którego autorem jest Światłocień</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/hermetyczne-dzieci/#comment-155</link>
		<dc:creator>Światłocień</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 17:33:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=336#comment-155</guid>
		<description>Łoł, ładny język, gratuluję.

Czytając pierwsze linijki już rozważałem jak uderzyć w kontrofensywę, bo pomyślałem &quot;kurde, będzie o ludziach mojego pokroju&quot;. Lecz kończąc uznałem, że w życiu nie spotkałem dziecka hermetycznego z krwi i kości. Można debatować nad wyższością filozofii ludzi ambitnych od tych ceniących sobie spokój. Ale prawdą jest, że ekstremum w tej czy drugiej drodze życia prowadzi w prostej linii do zguby. Do tego brak pokory zawsze wiąże się ze sporym ryzykiem porażki, niezależnie od tego kim się jest. Smutne jeżeli autor naprawdę zna sporo osób tego pokroju.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Łoł, ładny język, gratuluję.</p>
<p>Czytając pierwsze linijki już rozważałem jak uderzyć w kontrofensywę, bo pomyślałem &#8222;kurde, będzie o ludziach mojego pokroju&#8221;. Lecz kończąc uznałem, że w życiu nie spotkałem dziecka hermetycznego z krwi i kości. Można debatować nad wyższością filozofii ludzi ambitnych od tych ceniących sobie spokój. Ale prawdą jest, że ekstremum w tej czy drugiej drodze życia prowadzi w prostej linii do zguby. Do tego brak pokory zawsze wiąże się ze sporym ryzykiem porażki, niezależnie od tego kim się jest. Smutne jeżeli autor naprawdę zna sporo osób tego pokroju.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Robin Hood &#8211; Książę Skurwieli, którego autorem jest Griwes</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/robin-hood-ksiaze-skurwieli/#comment-152</link>
		<dc:creator>Griwes</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 22:32:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=325#comment-152</guid>
		<description>W sumie chodziło mi bardziej o to, że bardziej idealnie niż kiedykolwiek mi się to udało zauważyć :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W sumie chodziło mi bardziej o to, że bardziej idealnie niż kiedykolwiek mi się to udało zauważyć :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Robin Hood &#8211; Książę Skurwieli, którego autorem jest Wojciech Walczak</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/robin-hood-ksiaze-skurwieli/#comment-151</link>
		<dc:creator>Wojciech Walczak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 22:28:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=325#comment-151</guid>
		<description>Wiem ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiem ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Robin Hood &#8211; Książę Skurwieli, którego autorem jest Griwes</title>
		<link>http://brainfucker.pl/2012/01/robin-hood-ksiaze-skurwieli/#comment-150</link>
		<dc:creator>Griwes</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 22:15:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brainfucker.pl/?p=325#comment-150</guid>
		<description>&quot;który nie cierpi wszystkich ludzi&quot; pasuje idealnie :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;który nie cierpi wszystkich ludzi&#8221; pasuje idealnie :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

